Kariera inżynieraMentoring

Czy jesteś “typowym inżynierem budowy”?

Czyli o tym jak Inżynier wyobraża sobie swoją karierę  i na co powinien się przygotować.

Zakładam marynarkę, ściskam rodzinę na do widzenia i pędzę do pracy. Nowy dzień, nowe wyzwania, zadania do wydelegowania i  doglądanie całości. Przed młodym Dyrektorem świat stoi otworem  🙂 – wyobrażenie studenta budownictwa o jego miejscu w świecie ludzi pracujących  za kilka lat. Już na studiach przyszły Inżynier widzi swą przyszłość w świetlanych barwach – praca w wymarzonym koncernie budowlanym, kilka lat praktyki, awanse, coraz lepsze stanowiska, ciekawe projekty i większe zlecenia. Za tym idą profity finansowe i prestiż.

A potem koniec studiów i zderzenie z rzeczywistością…  Zdobycie pracy w wymarzonej korporacji wydaje się być już nie lada sukcesem. Potem nic tylko piąć się w górę. Życie Inżyniera usłane różami (awansami) nie jest. O każdy trzeba walczyć, wykazywać się i umieć się sprzedać.

Inżynierze radzisz sobie jak możesz – podpatrujesz współpracowników, przełożonych, uczysz się stale fachu i nowych umiejętności, kierowania zespołem, budową, projektem. Sama wiedza ze studiów niestety nie wystarczy, więc pniesz się po szczebelkach kariery dziwnie wolno w stosunku do swych marzeń. A miało być tak pięknie i szybko… Masz dwa wyjścia – zdać się na los, czekać aż ktoś Cię dostrzeże, pozwolić aby wszystko toczyło się w swym ślimaczym tempie (choć gwarancji nie ma, że się zdarzy awans) lub wziąć sprawy w  swoje ręce tzn. zadbać o swoją wiedzę, kompetencje i zabłysnąć na tle innych. Nie łudź się Inżynierze – jeśli osiadłeś na laurach, myślisz, że już wszystko wiesz i jesteś extra fachowcem to przepadłeś. „Kto stoi w miejscu ten się cofa” – a marzenie o byciu  Dyrektorem zostanie tylko niespełnionym snem.

Będąc już Kierownikiem Robót czy Budowy zdajesz sobie sprawę, że bycie dobrym to za mało. Jeszcze wiele przed Tobą. Oprócz fachowej wiedzy niezbędne są też kompetencje miękkie, umiejętność właściwej komunikacji i współpracy. Jak sprawić by inni podążali za Tobą? Obserwujesz pracę Project Menagera, szukasz rozwiązań problematycznych sytuacji, próbujesz wdrażać plany naprawcze, reagować na sytuacje zapalne. Trenujesz sposoby komunikacji i kierowania coraz większymi zespołami. I te nieszczęsne finanse… Tego chyba nigdzie nie uczą – kołata się po głowie. Widząc cyferki widzisz ilość betonu, cegieł, stali, obciążenia na budowie, ale nie złotówki. A okazują się one być bardzo ważne i pomocne w drodze na wymarzony szczyt J. Postanawiasz je zobaczyć i zrozumieć. Tylko jak? U kogo szukać wsparcia i pomocy? Podpatrujesz mądrzejszych, analizujesz i próbujesz wyciągać wnioski. Skąd wiadomo, że właściwe? A jak zadasz niewłaściwe pytanie? Czy niewiedza Cię nie ośmieszy? Czasem Szef patrzy jak na obłąkanego, czasem pochwali, poprze jakiś pomysł. Droga do spełnionych marzeń bywa wyboista J

Nie bez powodu mówi się „chcieć to móc”. Aby wejść na szczyt trzeba się wysilić. Tobie Inżynierze nie brak wytrwałości i zdolności, a do wysiłku i pracy jesteś przyzwyczajony od pierwszego dnia swej kariery. Konfrontacja wyobrażeń z rzeczywistością podziałała jak kubeł zimnej wody. Planujesz więc swą karierę krok po kroku, nie gubiąc z oczu swych marzeń, mając świadomość, że stały rozwój fachowej wiedzy jest konieczny. Z czasem niezbędne też okazują się kompetencje, które pozwalają przewodzić zespołami ludzi (od najmniejszych do największych). Pytania bez odpowiedzi? Szukanie informacji? Podpowiedzi kogoś, kto już to przeżył? Codziennie stajesz przed różnymi dylematami i je rozwiązujesz na miarę swych możliwości. Super jeśli pracujesz w firmie, która chce inwestować w swych pracowników i organizuje szkolenia prowadzone przez specjalistów podnoszące kwalifikacje i wiedzę fachowców na ich stanowiskach. A jeśli dla Ciebie to za mało? Czujesz, że Twój potencjał nie jest w pełni wykorzystany? Chcesz wiedzieć i móc więcej? Chcesz piąć się w górę więc szukasz na zewnątrz.  Zastanawiasz się nad swoimi celami, analizujesz w czym już jesteś specjalistą a w których obszarach potrzebujesz dodatkowego wsparcia. Świadomy swych braków inwestujesz w Siebie, szkolenia, które pozwolą osiągnąć cel. Uczysz się, trenujesz i rozwijasz. A co gdybyś wiedział jak myśli Szef? A gdybyś mógł wyjść naprzeciw jego zamierzeniom? Czyż nie ułatwiłoby to Twej drogi? Może warto posłuchać kogoś, kto już jest Liderem i wie jak Cię widzi „góra” i czego od Ciebie oczekuje?  Odpowiedź jest oczywista: „Tak!!! Nie czekaj, spełniaj marzenia i pnij się na szczyt!!!”Trzeba zadawać właściwe pytania we właściwym momencie i znać  właściwe odpowiedzi. Tylko skąd wiedzieć które są które? Szczęściem jest mieć takiego Mentora w pracy, który potrafi dostrzec iskierkę i wspomóc rozwój wskazując kierunek i podpowiadając w niezbędnych momentach. Bywa, że na szczęście nie ma co liczyć i trzeba samodzielnie zdobyć tę wiedzę.

Podziel się z innymi!

One thought on “Czy jesteś “typowym inżynierem budowy”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *