Bez kategorii

Czy korporacje dbają o rozwój Inżynierów?

Każdy Inżynier od czegoś zaczyna. Kiedy jest jeszcze jest w trakcie studiów, jego zadaniem jest odbycie praktyk. W tym czasie myśli o tym, żeby zaczepić się gdziekolwiek.  To gdziekolwiek różnie wygląda, trafia do małej firmy budowlanej, albo do korporacji. Gdzie ma szansę więcej się nauczyć? Różne są opinie, obie opcje mają swoje plusy i minusy, ale to temat na kolejny artykuł 😉 Dziś zajmę się tą drugą opcją – karierą zawodową przeciętnego Inżyniera w korporacji.

Zaczyna on od drobnych kwestii, często po prostu jest pomocnikiem dla Kierownika Robót, czy innego doświadczonego Inżyniera. Obserwuje on pracę swojego „mentora”, z czasem dostaje drobne rzeczy do zrobienia. Jak przejdzie okres praktyk i się sprawdzi – dostaje pracę w korporacji, a to już połowa sukcesu. Teraz otrzymuje samodzielne zadania, mniejsze i większe w zależności od potrzeb – tak potrzeb, a nie umiejętności świeżo upieczonego Inżyniera. W korporacjach zasada jest jedna – lepiej zatrudnić więcej osób za mniejsze pieniądze, niż a odwrót. Najważniejsze, żeby robota była zrobiona. Tak więc nasz Inżynier zaczyna mrówczą pracę i za każdym rogiem i owym zadaniem słyszy od szefów, jak bardzo świetlana kariera go czeka. Wystarczy że teraz się wykaże i weźmie na swoje barki więcej niż mu się wydaje, że może udźwignąć. Na początku jest pełen zapału, pełen obietnic i marzeń, praca pali mu się w rękach, jest z siebie dumny, szybko się rozwija. Często słyszy pochwały od przełożonych i kolejne obietnice. Czasem trafi się nawet premia lub podwyżka.

Przychodzi jednak taki moment, że Inżynier zderza się ze ścianą. Nagle coś idzie nie tak. Szef nie może dotrzymać słowa, z uwagi na firmowe zależności i awans naszego Inżyniera się odsuwa. Co czuje Inżynier? Jedno wielkie rozczarowanie. Teraz inaczej patrzy na te wszystkie sytuacje z przeszłości. Czy faktycznie jego rozwój zawodowy, a co za tym idzie także finansowy wygląda tak jak sobie zaplanował?

Jak wyglądają realia korporacji? Czy tu faktycznie chodzi o ten szybki rozwój Inżyniera? Czy jest to opłacalne dla firmy? Przyznajcie sami, że jest to pytanie retoryczne. Należy pamiętać, że korporacje mają jeden cel – przynieść zysk. Inżynier tutaj jest jedną z części samonapędzającej się maszyny. Musi być odpowiednio zmotywowany, żeby przynieść oczekiwane efekty. Pracodawca będzie o to dbał, ale nie będzie mu zależeć na szybszym niż konieczne rozwoju. Dlaczego? Bo wtedy nasz Inżynier będzie za dużym kosztem, będzie go trzeba awansować odpowiednio wysoko, a na jego miejsce zatrudnić kolejnego niedoświadczonego i go przyuczać.

Także Inżynierze – spokojnie – wszystko w swoim czasie, czerp z korpo ile to możliwe, ale jeśli nie chcesz czekać na wiedzę i adekwatne zarobki w nieskończoność, ucz się i sam inwestuj w siebie, aby droga zawodowa była dla Ciebie otwarta, a propozycje przychodziły do Ciebie same. Tego Wam życzymy!

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *